Porsche 911 Dakar to prawdziwa petarda, która wygląda świetnie z każdej strony. Serio, ciężko tu coś zepsuć, chyba że ktoś wymyśli sobie kompletnie odjechane kolory. Ale spokojnie, nie każda Dakarówka jest taka sama. Specjalna edycja Sonderwunsch to totalny sztos, który pokazuje, jak bardzo można dopieścić ten model.

Porsche właśnie zakończyło produkcję limitowanych 2500 sztuk Dakara, a teraz prezentuje wisienkę na torcie – jedyny w swoim rodzaju egzemplarz Sonderwunsch. To auto ma pakiet Rallye Design i ręcznie malowany, trójkolorowy lakier. Spód nadwozia to genialny Gentian Blue Metallic, góra świeci w żółtym Signal Yellow, a te dwa kolory rozdziela delikatna linia Lampedusa Blue, która idealnie podkreśla linie tego cacka. Co ciekawe, Lampedusa Blue to kolor inspirowany włoską wyspą i został stworzony specjalnie dla zamawiającego klienta.

A teraz koła – ramiona felg w Signal Yellow, ranty w Lampedusa Blue. Ten sam niebieski znajdziesz na obudowach reflektorów, a wewnątrz auto wymiata dodatkami w żółci i błękicie. Signal Yellow pojawia się na przeszyciach foteli, konsoli i panelach drzwiowych, a znacznik na kierownicy na godzinie 12 jest w Lampedusa Blue. Detale na medal!

Pod maską? Klasyka Dakara – brak zmian, ale serio, komu to przeszkadza? Mamy tu 3-litrowego boksera z podwójnym turbo o mocy 473 KM, który rozpędza to cudo do 96 km/h w zaledwie 2,9 sekundy. Silnik z modelu 911 GTS działa tu z ośmiobiegową skrzynią PDK i napędem na cztery koła. Mówiąc krótko – bestia.
I choć tylko jeden szczęściarz stanie się właścicielem tej 911-ki, wszyscy mamy jeszcze okazję ją zobaczyć. Auto zostanie wystawione w muzeum Porsche, zanim trafi do swojego nowego domu.